
Kilka ruchów na rynku transferowym wykonali ostatnio włodarze urugwajskiego Nacional Montevideo. Klub w Trurnieju Apertura zajął 3 miejsce i aby być pewnym występu w przyszłorocznym Copa Libertadores musi zdobyć Mistrzostwo w zbliżającym się Turnieju Clausura (tzw. runda wiosenna ligi urugwajskiej). Póki co, ma jednak przed sobą tegoroczne rozgrywki kontynentalne, które będzie zaczynać od I fazy. Aby zagrać w fazie grupowej, będzie więc musiał przebrnąć przez ''eliminacyjny'' dwumecz z boliwijskim Oriente Petrolero.
W przerwie zimowej do klubu dołączyło kilku ciekawych zawodników. Poważnym wzmocnieniem defensywy będzie doświadzony peruwiański obrońca John Galliquio z Universitario de Deportes. Do klubu dołączy też Henry Gimenez z włoskiej Bologny. Włosi zdecydowali się wypożyczyć zawodnika, który był kontuzjowany od października. Na zasadzie wolnego transferu do klubu dołączą Rinaldo Cruzado z Newell's Old Boys oraz Jorge Curbelo z Godoy Cruz. Ciekawym wydarzeniem jest powrót do klubu po 11 latach Gustavo Munua. Bramkarz opuścił Nacioanl w 2003 roku przechodząc do Deportivo La Coruna. Spędził tam 6 lat będąc tylko zmiennikiem dla Moliny, który był wtedy w życiowej formie. Następnie grał w Maladze i Levante, będąc już pierwszym bramkarzem. Latem zeszłego roku przeszedł do Fiorentiny, gdzie znów nie zdołał przebić się do pierwszego składu. Zdecydował się więc wrócić do Urugwaju.
Ciężko powiedzieć coś o umiejętnościach urugwajskiego bramkarza. Jest on z pewnością barwną postacią. Ma też na swoim koncie kilka bramek ze stałych fragmentów gry z czasów, gdy jeszcze grał w Nacionalu. Obecnie w bramce klubu z Montevideo ''stoi'' Jorge Bava, który jest zaledwie o dwa lata młodszy od Gustavo. Zapowiada się więc ciekawa rywalizacja o pozycję tego ''pierwszego'', co z pewnością wyjdzie na dobre dla klubu, który aspiracje ma przecież ogromne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz